Przesunął granice gatunków i odrzucił podziały. Oliver Heldens jako HI-LO udowadnia, że można być gwiazdą muzyki tanecznej i jednocześnie tworzyć bezkompromisowe techno.
Początkowo ukrywał swoją tożsamość pod tym pseudonimem, aby zyskać pełną swobodę w eksplorowaniu mroczniejszych i mocno opartych na basie brzmień. Ta artystyczna wolność zaowocowała powstaniem utworów, które błyskawicznie podbiły sety gigantów z całej branży elektronicznej. Oliver doskonale łączy stadionową energię z surowym i undergroundowym klimatem. Jego nowatorska wizja zyskała szacunek u legend pokroju Adama Beyera czy chociażby Carla Coxa.
HI-LO to wizjoner, który na scenie pokazuje, na co go stać! Szykujcie się na hipnotyzujący lot.

